Blog > Komentarze do wpisu

Podsumowanie 2009 roku

Uff... nieźle zapuściłam bloga Hexy, ale postanowiłam się spiąć i nadrobić szybciutko, to czego nie zapisywałam od maja :)

MAJ

-brak treningów doprowadza nas do aktu desperacji, wsiadamy w pociąg i mkniemy 300km by pobiegać na torze z naszymi dobrymi przyjaciółmi z Krakowa :)

-wraz z Fundacją na Rzecz Zwierząt "Przytul Psa" brałyśmy udział w evencie organizowanym na warszawskim Służewiu. Celem eventu było znalezienie domów dla psów z warszawskiego schroniska na Paluchu. Brałyśmy udział w pokazach frisbee i agility.

www.taida.pl

autor zdjęcia: www.taida.pl

CZERWIEC

-Hexa doszła do końcowego etapu przestawiania się na slalom metodą tunelową z czego sie bardzo ciesze

-ciągły brak treningów... a mimo to pojechałyśmy na Puchar Ras do Kozienic. Porażka gwarantowana :) Tory trudne, ułożone (moim zdaniem :)) z myślą o takiej randze zawodów. Efekt? Wróciłyśmy z disami, niezaliczanymi strefami, odmowami, ale wreszcie ładnym slalomem. Mimo wszystko warto było pojechać żeby popatrzeć na poziom zagranicznych zawodników.

LIPIEC

-rozpoczęłyśmy na zawodach w Kozłowie (a bo było po drodze do Czech ;-)) Sobotni Jumping Open - jedyny czysty przebieg :) http://www.youtube.com/watch?v=Uy4Io79Vhvg

-w niedziele w skromnej ekipie Krakowsko-Warszawskiej pomknęliśmy do Vratimova na seminarium dla instruktorów agility (mmmm... teoria :))

-ostatecznym celem naszej podróży było dotarcie na obóz agility do Horni Suchej (na którym również byłyśmy w 2008 roku) Tym razem w większej polskiej ekipie.

SIERPIEŃ

-Zawody w Sopocie: upał i zero cienia. Jak co roku tak wystawców i sportowców wita sopocki Hipodrom :) W tym roku równolegle odbywały się zawody agility, frisbee oraz obedience. Pomimo ciągłego braku treningów wybiegałyśmy sobie naszą pierwsza (i mam nadzieje, że nie ostatnią!) łapke do A2 :)

sopot

WRZESIEŃ

-Zawody kwalifikacyjne DCDC: brak pomysłu na jakikolwiek freestyle doprowadził do pomysłu wystartowania jedynie w T&S. Nie dostałyśmy się nawet do finału, suka niewybiegana, ja niewyrzucana :)

-Finał DCDC: ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, Hexa uzyskała kwalifikacje w Chorzowie z Wojtkiem, a w finale ostatecznie zajęli 10 miejsce :)

PAŹDZIERNIK

-Warszawskie zawody: z Hexula powinnyśmy zostać najwiekszymi pechowcami tych zawodów :) Akurat na nasz przebieg było urwanie chmury, a zaraz po nim słońce i wspaniała tęcza. Nawet załapałyśmy sie na fragment filmu: http://www.psia.tv/pokaz-96-migawki-z-fina%C5%82u-pucharu-polski-3-4-10-2009.html

-z braku laku ponownie pojechałyśmy do Krakowa (ah, tylko żartuje :)) tym razem to Ada uraczyła nas swoja gościnnością i ponownie w rewelacyjnym błocie po kostki i zimnie miałyśmy jedyną okazje by trochę pobiegać, a wieczorkiem poznać Cracow by Night :)

semi

autor zdjęcia: Monika Kalisz

LISTOPAD

Po pierwsze primo i najważniejsze:

-znów powróciłyśmy do regularnych treningów czego nam ogromnie, przeogromnie brakowało przez cały ten rok! :D

-siostrzyczka Hexika - Arti z potrójnym, a nawet poczwórnym ADHD :) była na randce w Niemczech i teraz czekamy na dalsze wiesci. Hexik najprawdopodobniej zostanie cioteczka ;)

GRUDZIEŃ

-hmm, trenujemy i nie. Syberyjska zima nam na to na razie nie pozwala...

-oprócz tego z końcem grudnia, a początkiem nowego roku śmigamy na Sylwestrowe Zawody, hola!

aha, zapomniałabym WESOŁYCH ŚWIĄT !!!

mistrzunio

 

środa, 23 grudnia 2009, hexamalinois

Polecane wpisy

Bookmark and Share